TVP: nie Lepper Show

Bardzo interesująco wyglądają relacje pomiędzy wicepremierem Lepperem, a prezesem Polskiej Telewizji Publicznej. W piątek pojawiła się groźba najazdu rolników na TVP, w sobotę Wildstein obiecał, że dziennikarze przyjrzą się pracy lepperowych resortów.

[Dzienik.pl]: LeppTV

Osobom niewtajemniczonym tłumaczymy, że prezes Wildstein nie jest reliktem rządów SLD. To nowy prawicowy szef TVP.

W najnowszej odsłonie konfliktu Krzysztof Filipek, zastępca lidera Samoobrony, zapowiada iż przeniesienie z niedzieli na sobotę rolniczego programu „Tydzień” doprowadzi do okupacji gabinetu prezesa TVP przez rolnicze związki zawodowe (sterowane przez Samoobronę).

Nabrzmiały konflikt pomiędzy koalicjantami, a TVP potwierdza naszą prognozę dotyczącą Bronisława Wildsteina. Prezes ma na tyle silny moralny kościec, że raz po raz staje ością w gradle wicepremierów - jest nie do przełknięcia dla części koalicji. Cytując Romana Giertycha, TVP pod rządami Wildsteina cechuje fala udawanej niezależności, która polega na prześciganiu się w atakach na partie rządzące. Ano, ta fala to najlepsze co od lat miało miejsce w TVP. To szansa na to, że za kilkanaście lat doczekamy się w Polsce publicznej telewizji o renomie BBC…

Taka wizja konfuduje Andrzeja Leppera. Szef Samooborny z niemiłym zaskoczeniem odkrył, iż stanowisko w rządzie nie oznacza tego, że można wszystko. Tzn. na dłuższą metę może i można, ale na krótszą niektórzy stawiają większy opór niźliby to polityk był skłonny zaakceptować - dochodzi do tego, że taki Wildstein śmie grozić ministrowi!

I co zrobić z tak bezczelnym typem? My proponujemy, aby wicepremier nie ograniczał się do okupacji gabinetu prezesa TVP. Niech zacznie strajk głodowy pod siedzibą telewizji.

Wrzuć w Gwar
Dodaj komentarz | Zostaw ślad