Gdy na Bliskim Wschodzie zaatakowano kościoły Benedykt XVI wyraził żal z powodu reakcji świata na jego słowa o Mahomecie. Oświadczenie z Castel Gandolfo zmieni cokolwiek?
Papież niemalże przeprosił. Papież nie przeprosił.
Głowa Kościoła żałuje reakcji świata islamu, lecz nie żałuje tego, co powiedziała. To wystarczy, aby ugasić płonące kościoły? Czy ktoś, kto ma taką pozycję, może tłumaczyć się tym, że jego wypowiedź nie była osobistą opinią?
Nie ma czegoś takiego jak osobiste zdanie papieża - wie o tym Benedykt XVI, wiedzą o tym muzułmanie. W Castel Gandolfo okazało się, że papież nie potrafi wykrztusić z siebie słowa przepraszam.
We wtorek Benedykt XVI postawił na stole kielich z żółcią i nienawiścią, dziś jest zszokowany tym, że jego słowa mają tak wielkie znaczenie wśród wyznawców młodej i radykalnej (jeszcze) religii - islam jest o 500 lat młodszy od chrześcijaństwa. Benedykt będzie jeszcze bardziej zszokowany, gdy grzech papieskiej pychy i islamskiej frustracji przyniesie światu nie tylko polityczne Waterloo, a i krwawe żniwo?
Dodaj komentarz | Zostaw ślad


Rysunek satyryczny.
Stoi człowiek pierwotny nad kupką kamieni i się modli. NA drugim planie na ziemi leży identyczna kupka kamieni a nad nią stoi dwóch pierwotnych. Jeden mówi do drugiego wskazując na modlącego się. „Popatrz na tamtego świra. Czy on nie wie, że to nasza kupka kamieni jest prawdziwym bogiem?”
wrzesień 17th, 2006, at 2:04 #Dochodzę do wniosku, że mimo upływu czasu i postępu technologicznego pod tym względem chyba za daleko się nie posuneliśmy.
Ja oczywiście nieco w poprzek - papieża tym razem popieram:
wrzesień 19th, 2006, at 7:02 #http://lysakowski.wordpress.com/2006/09/19/papiez-z-jajami
Jurgi, 2006-09-18 16:35:29:
B16 zainsynuował islamistom powiązanie z przemocą, więc udowadniają zawzięcie, że nie miał racji:
„Złamiemy krzyż i wylejemy wino (…). Bóg pomoże muzułmanom podbić Rzym. (…) Bóg daje nam siłę, byśmy poderżnęli im gardła i aby ich pieniądze i potomkowie stali się łupem mudżahedinów”.
Szczegół, że w ramach walki z papieżem palą synagogi, prawosławne cerkwie i kościoły protestanckie…
Świadczy to najlepiej o stanie umysłu tych posr…
Inna sprawa, że Katolicyzm i Islam mają zbliżoną mentalność - obie religie uparcie dążą do narzucenia swoich „wartości” innym. Wszelkimi metodami. Dlatego KRK za czasów JPII potrafił się dogadać z Islamem. Tyle, że na KRK rezygnację z przemocy wymusił rozwój cywilizowanego świata (ale jeszcze niecałe sto lat temu Watykan oficjalnie uznawał demokrację, prawa człowieka i wolną prasę za wynalazki Szatana!). Ale w kulturze europejskiej było łatwiej - nie zaginęła całkiem kultura antyczna, mieliśmy oświecenie i rozwój humanizmu…
wrzesień 21st, 2006, at 5:37 #Islam jest młodszy, świat arabski chyba nie ma żadnych alternatyw we własnej historii, itd… Nie bardzo widać, żeby „wewnątrz” ich świata coś się miało zmienić. A na wpływy z zewnątrz są dość mocno impregnowani.
Nie widzę, niestety, żadnej drogi na zażegnanie tego konfliktu mentalności, jedyne rozwiązanie, jakie widzę, to odgrodzenie się murem i ograniczenie kontaktów do handlowych i politycznych. I czekanie na samoistną rwolucję po tamtej stronie. No i żadnej imigracji. Smutne. I niestety, też może okazać się antyskuteczne - a jak im wpadnie do głowy nawrócić resztę świata termojądrowo? Za czasów krucjat wojna cywilizacji nie groziła kompletnym ich zniszczeniem, choćby ze względu na ograniczenia techniczne. Teraz jest inaczej.