Papieżowi jest przykro, gdy kościoły płoną

Gdy na Bliskim Wschodzie zaatakowano kościoły Benedykt XVI wyraził żal z powodu reakcji świata na jego słowa o Mahomecie. Oświadczenie z Castel Gandolfo zmieni cokolwiek?

[Dzienik.pl] Protesty po wypowiedzi papieża (fot. CNN)

Papież niemalże przeprosił. Papież nie przeprosił.

Głowa Kościoła żałuje reakcji świata islamu, lecz nie żałuje tego, co powiedziała. To wystarczy, aby ugasić płonące kościoły? Czy ktoś, kto ma taką pozycję, może tłumaczyć się tym, że jego wypowiedź nie była osobistą opinią?

Nie ma czegoś takiego jak osobiste zdanie papieża - wie o tym Benedykt XVI, wiedzą o tym muzułmanie. W Castel Gandolfo okazało się, że papież nie potrafi wykrztusić z siebie słowa przepraszam.

We wtorek Benedykt XVI postawił na stole kielich z żółcią i nienawiścią, dziś jest zszokowany tym, że jego słowa mają tak wielkie znaczenie wśród wyznawców młodej i radykalnej (jeszcze) religii - islam jest o 500 lat młodszy od chrześcijaństwa. Benedykt będzie jeszcze bardziej zszokowany, gdy grzech papieskiej pychy i islamskiej frustracji przyniesie światu nie tylko polityczne Waterloo, a i krwawe żniwo?

Klucze Technorati: , ,
Wrzuć w Gwar
Dodaj komentarz | Zostaw ślad