Warto było napisać tekst o żenujących reklamach Onetu na blogu premiera Marcinkiewicza. Warto było dla puenty, którą dostarczył nam dziś gość z bloga born66.net.
Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że blog Kazimierza Marcinkiewicza został zasypany prymitywnymi banerami, które nijak nie licują z godnością/stanowiskiem piszącej osoby.
Dzisiaj z ciekawości sprawę poruszył Moth na blogu Krzysztofa Kudłacika, pełniącego funkcję (uwaga, trudna, dziwna, angielska, długa nazwa stanowiska) Product Manager Usług Komunikacyjnych w portalu Onet.pl (krótko pisząc: onetowej SZYCHY).
Ku naszemu zaskoczeniu wreszcie ktoś zareagował. Nasze - jeszcze większe - wrażenie wywołał sposób reakcji.
Otóż w komentarzach wpisał się Krzychu z born66.net z tekstem, który sugeruje, że zdjęcia ekranów bloga premiera to… nasz fotomontaż.
OK. Krzychu, jeżeli podszywasz się pod tego Krzycha, to podziwiamy twoją chamską bezczelność. Jeżeli zaś, w związku z zupełnie przypadkową zgodnością regionu zamieszkania, okoliczności, imienia oraz bloga jesteś tym internautą to gratulujemy Ci buty.
A co do Onetu - ot, chłopaki poprawili się w miarę swoich możliwości. Główna stronę bloga oczyścili z reklamowych śmieci (pod FF)…
…stronę komentarzy zostawili po staremu:
Kasa się musi sypać, nie?
p.s. Po raz kolejny gratulujemy dobrania reklamy
Dodaj komentarz | Zostaw ślad


Gierki polityczne mogą wykończyć każdego.
sierpień 23rd, 2006, at 8:23 #Kaziu nie umieraj! Rzuć politykę i żyj sto lat!
Och ludzie (nie wiem, kim jesteście) - to ja, ten sam. Co do reklam z blogaska Byłego Premiera - widocznie się pomyliłem biorąc te screeny za montaże. Zdarza się. Co do ich obecności na tym blogu to też mnie ich obecność nie dziwi - jest to blog jak każdy inny: nie ma wyróżnionej pozycji, więc dostaje reklamy jak każdy inny. Wtedy rzecz jasna zdarza się ucieszne sytuacje :) Ale tak to działa na dziś. Nie mam pojęcia, czy kiedyś będzie inaczej.
Natomiast wasze infantylne tyrady z moją tożsamością pominę milczeniem, bo szkoda mi na to czasu.
sierpień 23rd, 2006, at 8:52 #Nie rozumiem, czemu czepiacie się Onetu. Maja taki a nie inny system i ex-premier, kiedy bloga zakładał, musiał wiedzieć że blogom towarzyszą reklamy. Po porostu jeśli ktoś chce założyć poważny blog to kupuje domenę, miejsce na serwerze i wrzuca tam jakiegoś wordpress’a. Inną sprawą jest zagadnienie, czy blog Marcinkiewicza można uznać za poważny.
sierpień 23rd, 2006, at 9:01 #Wiesz, krzychu, jest takie slowo: PRZEPRASZAM
pzdr
sierpień 23rd, 2006, at 12:13 #Manwe –> Do Onetu nie mam nic (póki moja przeglądarka radzi sobie z ich reklamami). Uwagi mam do sztabu Marcinkiewicza za brak profesjonalizmu i do Krzycha za coś, co wyglądało na ściemnianie.
Krzychu –> Zakładłem, że wiesz jak są obłożone reklamami serwisy, które (współ)tworzysz. Nie wiesz i nie sprawdziłeś? No cóż…
Mycha –> „Przepraszam”, między zawodowcami? No coś ty ;-)
sierpień 23rd, 2006, at 12:42 #Nie mam powodów do przepraszania. A blogasków w firmie nie współtworzę. Nic a nic. Więc cokolwiek tam się dzieje, to mogę się o tym dowiedzieć głównie ‚przypadkiem’.
sierpień 23rd, 2006, at 2:14 #no patrz, krzychu, mnie sie wydawalo ze jak sie komus nieslusznie zarzuci klamstwo tudziez manipulacje, to sa powody do przepraszania …
pzdr
sierpień 23rd, 2006, at 3:50 #