Kto się boi Wildsteina?

Według Danuty Waniek decyzja rady nadzorczej TVP przekracza granice wyobraźni. Inni byli i obecni dziennikarze są mniej kategoryczni w swoich osądach. Niemniej większość zgodna jest co do jednego - TVP ma szefa, który ma własne zdanie. Czy to źle?

Bronisław Wildstein (Onet za TVN24)

Rozumiem, że politycy mogą się obawiać, że prezes TVP będzie miał własne zdanie częściej niż by chcieli - ten strach powinien być najbliższy koalicji. Głupio mieć całe państwo pod sobą i chociaż prawicową, to niezależną TV.

A jednak to Tusk atakuje i w imieniu opozycji nazywa Wildsteina wojującym publicystą. Wygląda na to, że Donald zapomniał chyba o tym, że w IV RP jedyna alternatywa dla Wildsteina to prezes-pacynka na usługach prezydenta.

To politycy, ale czego boją się dziennikarze? Tego, że telewizja zamiast iść na pasku każdej koalicji tym razem będzie prawicowa, ale niezależna?

Jeżeli tak, to my prosimy o taką telewizję. To zdrowsze niż sytuacja, w której kolejna rada nadzorcza TVP czekałaby na telefony z Pałacu Namiestnikowskiego. Lepsza będzie telewizja Wildsteina, niż telewizja Leppera, Kaczyńskiego i Giertycha. Jakikolwiek kręgosłup jest lepszy od żadnego kręgosłupa. A, że inni wolę bezkręgowce? Cóż…

Wrzuć w Gwar
Dodaj komentarz | Zostaw ślad