Pan Lech Kaczyński źle się poczuł i odwołał swój udział w spotkaniu Trójkąta Weimarskiego - Jacques Chirac i Angela Merkel zostali w domu, organizatorzy na lodzie, Prezydent w łazience.
Pana Kaczyńskiego pokonała dyspeptyczna dysfunkcja układu pokarmowego. Pod tą niezwyklą nazwą kryją się kłopoty żołądkowe wynikające z nadmiernego stresu.
Według Gazety Wyborczej na zdrowie Prezydenta wpłynął artykuł opublikowany w niemieckim dzienniku w Die Tageszeitung. Prześmiewczy tekst o braciach Kaczyńskich miał wywołać tak duże wzburzenie Głowy Państwa, że trzeba było odwołać udział Prezydenta w szczycie poświęconym między innymi przyszłości Konstytucji Europejskiej i sprawie budowy Gazociągu Północnego.
Przypomnijmy: czy Schrödera bolał brzuszek po fotomontarzu Wprost? Zapewne trochę bolał, kanclerz mówił o bardziej niż nieapetycznej (mehr als unappetitlich) okładce polskiego tygodnika - niemniej nie zamknął się w łazience i nie wzywał ambasadora na pomoc. Niemiecki polityk pamiętał, że kiedy jest się u władzy, są do realizowania ważniejsze sprawy, niż dziecięce obrażanie się na szyderców i pieszczenie skrzywdzonego ego - rządząc trzeba dbać o narodowe interesy.
Nasz Prezydent, spędzając poniedziałek w Juracie, zaprzepaścił doskonałą okazję do przedstawienia w Weimarze partnerom Rzeczpospolitej korzystnych dla naszego kraju rozwiązań. Ot, łatwiej było zabrać foremki i w samotności pobawić się kaczuszką.
Przy okazji posłaliśmy w świat przekaz:
- Chcesz zerwać trudne rozmowy z Polską?
- To nazwij braci Kaczyńskich na przykład… kartoflami



moze doczekam że „dysfunkcja ” wpłynie na szybsze zakończenie kadencji
lipiec 4th, 2006, at 8:14 #Przecież to wszystko prawda.W artykule nie ma nic obraźliwego.
lipiec 4th, 2006, at 8:16 #W miarę jedzenia apetyt wzrasta,
lipiec 4th, 2006, at 8:27 #jeśli z powodu kilku mniej lub bardziej miłych słów, Pan Prezydent zaniemógł,
to obawaiam się że bęzie coraz cześciej niedomagał, i Polska zostanie stopniowo izolowana.
Oj, chyba dzielny szeryf okazał się mięczakiem. Pewnie wypłakuje się w pluszowego misia.
lipiec 4th, 2006, at 9:36 #a nie przyszlo ci do glowy ze moze prezydent skorzystal z okazji…
lipiec 4th, 2006, at 9:36 #Re: anonim 2. i 5. :)
lipiec 4th, 2006, at 9:48 #To czy artykuł to stek bzdur czy prawda nie nie ma dużego znaczenia - niech będzie prawdą, ale jest pisany plugawie - a to się godzi może w „Nie” ale nie normalnie.
Znaczenie ma to, że jeżeli prezydent się tak „obraża” to się nie nadaje na polityka. Polityk musi mieć odporność konia, a nie panienki z dobrego domu.
Nie lubię Kaczyńskich.Nie lubię Niemców.W ryzyko sprawowania Urzędu powinien Kaczyński wpisać ataki na siebie i swoją rodzinę. Obrażanie się nie jest na miejscu . A ponieśliśmy stratę jako naród z braku naszej wizyty w Waimarze.
lipiec 4th, 2006, at 10:49 #W Juracie opodal krzaczka
Sraczki dostała Kaczka
I zamiast jechac na szczyt
wybrala w swym kiblu byt
Gdy Widzi Jacques’a Chiraca i Merkel Angele
to mu sie wszystko kompletnie miele
a jeszcze mu gówo gotuje stara
na to żołądek mu nie pozwala
„jake jedzenie ja tego nie trawie
dla mnie najlepsza żęsa na stawie”
Nad zmianą kaczki na inną zastanowić się warto
lipiec 4th, 2006, at 2:59 #Lecz czy ktoś widział kaczkę srającą na twardo?
To żadne obrażenie. Kaczyński się przestraszył i nie mógł jechać. Założe się, że potem jakiś Bielan zauważył, że za tym musi stać jakiś układ. Przecież prezydent nie dostaje rozstroju ot tak. I znalazła się gazeta. To bardzo w stylu obecnej ekipy. A, że traci na tym Polska, to nic. Przecież i tak nie mają w założeniach, że cokolwiek uda się załatawić za granicą. Ważny jest obraz w Polsce, a kto by się przejmował Europą.
lipiec 5th, 2006, at 3:47 #Paranoja, MSZ i piaskownica…
Dlaczego prezydent Lech Kaczyński nie zadzwonił do Bartoszewskiego? Dlatego, że Bartoszewski ośmielił się skrytykować odwołanie przez Kaczyńskiego spotkania z partnerami z Trójkąta Weimarskiego.
Przeważnie w okolicach piąte…
sierpień 30th, 2006, at 4:48 #Sobota na skróty…
Niewyspani z powodu naszych genialnych siatkarzy i szykujący się na genialny niedzielny poranek sobotę potraktowaliśmy skrótowo.
W skrócie: Donald Tusk, nie wie czy Jan Rokita może. Ale, że jeszcze może wie prałat Henryk Jankowski,…
grudzień 3rd, 2006, at 10:48 #