Milusia żółta gumowa kaczuszka

Pan Lech Kaczyński źle się poczuł i odwołał swój udział w spotkaniu Trójkąta Weimarskiego - Jacques Chirac i Angela Merkel zostali w domu, organizatorzy na lodzie, Prezydent w łazience.

rd.jpgPana Kaczyńskiego pokonała dyspeptyczna dysfunkcja układu pokarmowego. Pod tą niezwyklą nazwą kryją się kłopoty żołądkowe wynikające z nadmiernego stresu.

Według Gazety Wyborczej na zdrowie Prezydenta wpłynął artykuł opublikowany w niemieckim dzienniku w Die Tageszeitung. Prześmiewczy tekst o braciach Kaczyńskich miał wywołać tak duże wzburzenie Głowy Państwa, że trzeba było odwołać udział Prezydenta w szczycie poświęconym między innymi przyszłości Konstytucji Europejskiej i sprawie budowy Gazociągu Północnego.

Przypomnijmy: czy Schrödera bolał brzuszek po fotomontarzu Wprost? Zapewne trochę bolał, kanclerz mówił o bardziej niż nieapetycznej (mehr als unappetitlich) okładce polskiego tygodnika - niemniej nie zamknął się w łazience i nie wzywał ambasadora na pomoc. Niemiecki polityk pamiętał, że kiedy jest się u władzy, są do realizowania ważniejsze sprawy, niż dziecięce obrażanie się na szyderców i pieszczenie skrzywdzonego ego - rządząc trzeba dbać o narodowe interesy.

Nasz Prezydent, spędzając poniedziałek w Juracie, zaprzepaścił doskonałą okazję do przedstawienia w Weimarze partnerom Rzeczpospolitej korzystnych dla naszego kraju rozwiązań. Ot, łatwiej było zabrać foremki i w samotności pobawić się kaczuszką.

Przy okazji posłaliśmy w świat przekaz:

- Chcesz zerwać trudne rozmowy z Polską?

- To nazwij braci Kaczyńskich na przykład… kartoflami

Wrzuć w Gwar
Dodaj komentarz | Zostaw ślad