Blogi i polityka: Jak zrobić wpis w 15 sekund

Fraglesowe widzenie świata - jeden z polskich blogów politycznych opublikował instrukcję zdobywania czytelników poprzez pisanie na forach internetowych w portalu gazeta.pl. Instrukcja - z tego co sprawdziliśmy - działa, ale jeden punkt należy dopracować.

Przykładowy blogger

Fraglesy zalecają wrzucanie komentarzy na sam początek dyskusji o 7.00 rano (pobudka, przed 7.00? Horror!), a następnie w ciągu dnia czyhanie na przełomowe wydarzenia. Czyhając należy mieć gotowy do wrzucenia w komentarz pod artykułem szczątkowy wpis w blogu.

Osobiście uważamy, że szczątkowy wpis nie jest profesjonalny. Profesjonalny jest uniwersalny szablon do zastosowania dla każdej opcji politycznej. Na przykład taki, związany ze zbliżającą się samorządową kampanią wyborczą, w wersji dla pełnego emocji aktywisty (w klamrowych nawiasach opcje do wyboru):


[OBRAZEK*] Niestety! Znowu miałem rację, ponownie okazało się, że przedstawiciele [LEWICY/PRAWICY/LŻEELIT/KACZYSTÓW] nie potrafią funkcjonować bez [WPADKI**] dłużej niż kilka dni. To co zrobili dzisiaj może stać się gwoździem do ich wyborczej trumny.

Mam nadzieję, że [PIS/PO/SLD/LPR/SAMOOBRONA] wykorzysta okazję i odpowiednio nagłośni sprawę podczas kampanii wyborczej. Nie może być tak, że przysłowiowa już niekompetencja złodziejskich ćwierćmózgów z [KOALICJI/OPOZYCJI] ujdzie im po raz kolejny bezkarnie. To co [KOMUNA/ŁŻEELITA/KACZKOFILE] robi z Polską zmienia nasz kraj w pośmiewisko.

Pisałem o tym [WCZEŚNIEJ***], piszę ponownie. Trzeba wreszcie skończyć z błazenadą, zakłamaniem i politycznym cyrkiem w wykonaniu klaunów z [PIS/PO/SLD/LPR/SAMOOBRONY]!

*) Tekst ozdabiamy obrazkiem. Najlepsze są symbole uniwersalne, w przypadku których ciężko będzie nam udowodnić naruszenie czyiś praw autorskich. Używamy np.: kaczuszki, diabełka, konika, buraczka, kartofelka, świnki. Wyrobiony czytelnik (czyli taki, na jakim nam zależy) bezbłędnie powiąże symbolikę z określoną opcją polityczną.

**) Linkujemy komentowany tekst.

***) Linkujemy jakiś nasz wyjątkowo udany wpis na zbliżony temat z przeszłości.


W praktyce wygląda to tak…

Prawda, że proste? Wpis w razie potrzeby delikatnie i bezboleśnie modyfikujemy, dla zwiększenia profesjonalizmu nazwy własne linkujemy do Wikipedii. Dodatkowo, jeżeli posługujemy się bardziej zaawansowanym systemem blogującym (np. Wordpress), możemy zamienić datę wpisu na bardziej aktualną. W przypadku Bloxa rozwiązaniem jest trzymanie szablonu w wersji nieopublikowanej.

I jesteśmy pierwsi. I jesteśmy czytani.

I tak na serio - o to faktycznie chodzi w blogowaniu?

Wrzuć w Gwar
Dodaj komentarz | Zostaw ślad