Fraglesowe widzenie świata - jeden z polskich blogów politycznych opublikował instrukcję zdobywania czytelników poprzez pisanie na forach internetowych w portalu gazeta.pl. Instrukcja - z tego co sprawdziliśmy - działa, ale jeden punkt należy dopracować.
Fraglesy zalecają wrzucanie komentarzy na sam początek dyskusji o 7.00 rano (pobudka, przed 7.00? Horror!), a następnie w ciągu dnia czyhanie na przełomowe wydarzenia. Czyhając należy mieć gotowy do wrzucenia w komentarz pod artykułem szczątkowy wpis w blogu.
Osobiście uważamy, że szczątkowy wpis nie jest profesjonalny. Profesjonalny jest uniwersalny szablon do zastosowania dla każdej opcji politycznej. Na przykład taki, związany ze zbliżającą się samorządową kampanią wyborczą, w wersji dla pełnego emocji aktywisty (w klamrowych nawiasach opcje do wyboru):
[OBRAZEK*] Niestety! Znowu miałem rację, ponownie okazało się, że przedstawiciele [LEWICY/PRAWICY/LŻEELIT/KACZYSTÓW] nie potrafią funkcjonować bez [WPADKI**] dłużej niż kilka dni. To co zrobili dzisiaj może stać się gwoździem do ich wyborczej trumny.
Mam nadzieję, że [PIS/PO/SLD/LPR/SAMOOBRONA] wykorzysta okazję i odpowiednio nagłośni sprawę podczas kampanii wyborczej. Nie może być tak, że przysłowiowa już niekompetencja złodziejskich ćwierćmózgów z [KOALICJI/OPOZYCJI] ujdzie im po raz kolejny bezkarnie. To co [KOMUNA/ŁŻEELITA/KACZKOFILE] robi z Polską zmienia nasz kraj w pośmiewisko.
Pisałem o tym [WCZEŚNIEJ***], piszę ponownie. Trzeba wreszcie skończyć z błazenadą, zakłamaniem i politycznym cyrkiem w wykonaniu klaunów z [PIS/PO/SLD/LPR/SAMOOBRONY]!
*) Tekst ozdabiamy obrazkiem. Najlepsze są symbole uniwersalne, w przypadku których ciężko będzie nam udowodnić naruszenie czyiś praw autorskich. Używamy np.: kaczuszki, diabełka, konika, buraczka, kartofelka, świnki. Wyrobiony czytelnik (czyli taki, na jakim nam zależy) bezbłędnie powiąże symbolikę z określoną opcją polityczną.
**) Linkujemy komentowany tekst.
***) Linkujemy jakiś nasz wyjątkowo udany wpis na zbliżony temat z przeszłości.
W praktyce wygląda to tak…
Prawda, że proste? Wpis w razie potrzeby delikatnie i bezboleśnie modyfikujemy, dla zwiększenia profesjonalizmu nazwy własne linkujemy do Wikipedii. Dodatkowo, jeżeli posługujemy się bardziej zaawansowanym systemem blogującym (np. Wordpress), możemy zamienić datę wpisu na bardziej aktualną. W przypadku Bloxa rozwiązaniem jest trzymanie szablonu w wersji nieopublikowanej.
I jesteśmy pierwsi. I jesteśmy czytani.
I tak na serio - o to faktycznie chodzi w blogowaniu?
Dodaj komentarz | Zostaw ślad


Jasne, że o to :-p
sierpień 19th, 2006, at 7:01 #Niedługo pojawią się skrypty, w których wystarczy będzie określić opcję polityczną i wpis zostanie napisany przez automat i podlinkowany na wskazanych przez nas forach. Taki ulepszony chomikowy generator.
- Wtedy dopiero będzie piknie. Poczekajcie aż się kampania wyborcza rozkręci ;-)
Może ktoś kumaty stworzy specjalną aplikację np. Generator Politycznych Oszczerstw v. 1.0. Można go sprzedawać politykom i agencjom od czarnego PR :-)
sierpień 20th, 2006, at 12:31 #Fraglesowy sposób jest bardzo skuteczny, bo bez reklamy nikt nie odwiedzi Twojego bloga, no chyba że się nazywasz Marcinkiewicz. Tylko ten sposób to istny wyścig szczurów, aby po trupach zdobyć jak najwiekszą ilość odwiedzin/wizyt na dzień. Jeśli kogość kręci taka nerwówka, to nie ma sprawy. Uważam jednak, żę większość osób woli oddać się pasji tworzenia (pisania) niż bić szczurze rekordy oglądalności.
sierpień 20th, 2006, at 8:25 #Frant –> Są jeszcze takie oldschoolowe rozwiązania jak np. dobre wypozycjonowanie w google i sensowne tytułowanie wpisów…
Gdy zaczynasz przebijać się na początek listy wyników z takimi hasłami jak „religa oc”, „Prezydent IV Rzeczpospolitej” czy „mundurki do szkoły” to zaczynasz zgarniać ruch do siebie ;-)
Wtedy bardziej liczy się pomysłowość niż „wyscig szczurów”. Oczywiście zgadzam się - sposób fraglesów jest bardzo efektywny.
sierpień 20th, 2006, at 1:20 #A dlaczego ja czytam http://dzienik.ovh.org? Bo:
sierpień 21st, 2006, at 9:25 #- podoba mi się nazwa „dzienik”,
- strona umieszczona jest na francuskim serwerze ovh.org (żywię jakiś sentyment do tego kraju),
- artykuły nie są za długie i zazwyczaj wiem o co w nich chodzi (ponadto tekst napisany jest dużą czcionką, dlatego łatwo się go czyta),
- można dodać komentarz do tekstu,
- „dzienik” jest reklamowany na forum gazeta.pl, gdybym zapomniał go odwiedzić.
Nie, nie. Podstawą tego, że jesteś tutaj jest fakt, iż w dzienik.pl są fajne teksty. Reszta to didaskalia ;-)
Oczywiście, że JAKOŚ na początku trzeba się pokazać, ale jeżeli ktoś całą ideologię pisania buduje wokół wcinania się na fora, to chyba odwraca proporcje. Mocno odwraca.
sierpień 21st, 2006, at 5:10 #1. Ale mnie zażyłyłeś - musiałem w słowniku sprawdzić co to znaczy „didaskalia”.
sierpień 22nd, 2006, at 9:54 #2. Nie będę się z Tobą spierał, dlaczego tutaj jestem, bo ty wiesz lepiej ;-)
3. „Fraglesi” odniósł sukces - chciał mieć dużą oglądalność i ma, a zwycięzców się nie sądzi. Trzeba przyznać, że „fraglesi” jest dobry w promowaniu swojego bloga, i nie promuje po trupach, tak jak robią to spamerzy pokroju Pawła, czy ostatnio Czereśniaka. Nie należy demonizować porannych harców Wojtusia ;-)
To ja sprawdzę czy „didaskalia” napisałem bez błędu.
sierpień 22nd, 2006, at 10:03 #Absolutnie się zgadzam, że Fraglesy są b. dobre w tym co robią. Tylko boję się, że każdy tak zacznie ;-)
polska…
Interesting post. I came across this blog by accident, but it was a good accident. I have now bookmarked your blog for future use. Best wishes. Diora Baird….
październik 3rd, 2006, at 10:54 #